O projekcie
![]() |
| Szopka Elektronika |
Szopka Elektronika to prywatny warsztat, laboratorium i małe muzeum komputerowe w jednym — a ta strona jest jego przedłużeniem w sieci. Znajdziesz tu retro komputery, stare oprogramowanie, sieci NetWare, elektronikę i naprawy sprzętu, który dawno temu skreślono jako złom.
Skąd ta nazwa?
Bez tajemnic: od miejsca. Wszystko, co tu opisuję, powstaje w domku ogrodowym — w szopce. To tam stoi stacja lutownicza, programatory i multimetry, tam lądują komputery przywiezione z giełd i piwnic, i tam — przy dobrych wiatrach — wracają do życia.
Słowo „szopka” ma w polszczyźnie drugie dno i nie uciekam od niego. Bo trochę szopki w tym jest: dorosły człowiek pochyla się nad trzydziestoletnią płytą główną, żeby zobaczyć na ekranie napis READY. Nie ma w tym żadnej praktycznej korzyści. Jest za to frajda, której nie da się wytłumaczyć nikomu, kto nigdy nie słyszał, jak stacja dyskietek szuka ścieżki zero.
Po co to wszystko?
Sprzęt z lat 80. i 90. to nie tylko nostalgia. To komputery, które można zrozumieć w całości — od zasilacza po ostatnią linijkę kodu w ROM-ie. Nie ma tu chmury, telemetrii ani warstwy abstrakcji, pod którą coś dzieje się samo. Jak coś nie działa, można wziąć lutownicę, oscyloskop i dojść do przyczyny. To rzadka i satysfakcjonująca rzecz.
Druga sprawa to zwyczajne ratowanie. Kondensatory wysychają, baterie podtrzymania wylewają się na płyty, dyskietki gubią magnetyzm. Każdy egzemplarz, który nie trafi na złom, to kawałek historii uratowany na trochę dłużej. Opisuję te naprawy krok po kroku — z fotografiami, pomiarami i błędami, które popełniłem po drodze.
Strona, która sama jest retro
To jest ta część, którą lubię najbardziej i której nie widać na pierwszy rzut oka. Większość serwisów o retro komputerach wygląda nowocześnie i na starej maszynie nie otwiera się wcale. Tutaj jest odwrotnie.
Serwis rozpoznaje, czym do niego przychodzisz, i dobiera do tego wersję strony:
- Netscape, Internet Explorer 3, przeglądarka spod DOS-a? Dostajesz prawdziwy HTML 3.2 — bez arkuszy stylów, bez skryptów, bez niczego, co mogłoby się zadławić.
- Przeglądarka z przełomu wieków? Wersja w HTML 4.01.
- Współczesny komputer? Widok w stylu Windows 95 — ten, na który patrzysz teraz.
- Telefon? Wersja dopasowana do małego ekranu.
Innymi słowy: tę stronę można przeglądać na Amidze, na 486 z Windows 3.11 albo na Atari — i ona po prostu zadziała. Nie jako ciekawostka, tylko normalnie. Uważam, że strona o starych komputerach powinna dać się na nich otworzyć. To brzmi oczywiście, a prawie nikt tego nie robi.
Co tu znajdziesz
- Artykuły — opisy sprzętu, systemów i oprogramowania, podzielone na działy tematyczne.
- Projekty — to, co aktualnie leży na warsztacie: naprawy, przeróbki, budowy od zera.
- Dziennik Szopki — krótkie notatki z bieżącej pracy. Mniej oficjalnie niż w artykułach.
- Moja Kolekcja — sprzęt, który udało się zebrać i doprowadzić do porządku.
- Benchmarki — testy wydajności starych maszyn. Ile naprawdę potrafi 486 i czy K6-III daje radę.
- Kapsuła Czasu — oś czasu wydarzeń z historii komputerów.
- Galeria — zdjęcia sprzętu, wnętrz i ekranów.
- Download — pliki do pobrania, z sumami kontrolnymi.
- Muzeum Odwiedzających — nietypowy dział: to muzeum Was. Serwis zapisuje, jakim sprzętem tu zaglądacie, i im starszy, tym wyżej trafia na listę. Za rzadkie konfiguracje są odznaki.
Kilka słów o mnie
Mam na imię Sebastian. Nie jestem zawodowym elektronikiem — jestem amatorem w dosłownym, dobrym znaczeniu tego słowa: robię to, bo to kocham. Lutuję, mierzę, czytam schematy i czasem coś zepsuję. O tym też piszę, bo z nieudanych napraw uczę się więcej niż z tych, które od razu wyszły.
Najbliżej mi do Atari i sprzętu z tamtych lat, ale w szopce znajdzie się też Amiga i kilka pecetów z czasów, gdy megaherce liczyło się pojedynczo. Tę stronę napisałem sam, od zera — razem z systemem, który nią zarządza. Bo skoro to ma być strona o majsterkowaniu, to wypadało ją zmajstrować, a nie postawić na gotowcu.
Zajrzyj czasem
Jeśli dotarłeś tak daleko, to znaczy, że mamy coś wspólnego. Zostaw ślad w Księdze Gości — szczególnie, jeśli czytasz to na czymś starym i dziwnym, bo takie wizyty cieszą najbardziej. Możesz też napisać do mnie wprost.
Wszystkie opisy napraw i przeróbek publikuję na własną odpowiedzialność i w dobrej wierze. Zanim powtórzysz cokolwiek z tej strony, pamiętaj: w zasilaczach i monitorach CRT potrafią zostać napięcia groźne dla życia, także po odłączeniu od prądu. Zachowaj ostrożność.
